Wednesday, September 5, 2012

Warsztaty fotograficzne


Niedawno miałam okazję wziąć udział w warsztatach fotografii analogowej organizowanej przez grupę Świetlica. Uczestnicy wybrali się na spacer po mieście ze starymi aparatami wyposażonymi w filmy. Każde zdjęcie wymagało chwili zastanowienia nad parametrami (przesłona, czas naświetlania itp) i wybraniem właściwego kadru.
Żadnego bezmyślnego pstrykania. Bez podglądu na ekraniku, efekt pracy był do wstępnego wglądu dopiero po wywołaniu filmu:) Organizatorzy służyli radą i robili wielkoformatowe zdjęcia kamerą obscurą. Najciekawszym punktem programu było wywoływanie zdjęć w ciemni fotograficznej, a szczególnie moment pojawiania się obrazka na papierze światłoczułym. Jest w tym jakaś szczypta magii, fotografie wykonane w ten sposób wydają mi się prawdziwsze niż te cyfrowe, jakby miały... duszę?

Wykonanie każdego zdjęcia wymaga sporych nakładów pracy i czasu jednak jeśli się uda to można stworzyć coś w rodzaju małego dzieła sztuki. Moje owoce nie są jakieś imponujące, powyżej suszenie zdjęć po wywołaniu, niżej sprzęt plus stykówki i suszenie negatywu wielkiego zdjęcia. Potem stylizacja (strój roboczy) i kilka ujęć z cyfrówki.
Mieliście kiedyś do czynienia z taką techniką robienia zdjęć?

3 comments:

  1. Uwielbiam fotografię jednak nie miałam przyjemności wywoływania zdjęć w ciemni fotograficznej - zazdroszczę.

    ReplyDelete
  2. zdjęcie lampy w rogu domów genialne! :)

    ReplyDelete
  3. Też bym chciała wziąć udział w takich warsztatach ;d

    ReplyDelete

Konstruktywna krytyka i uzasadnienie opinii mile widzialne:)
Dziękuję za komentarz!

Reklamy aukcji i konkursów będą kasowane.