Showing posts with label plener. Show all posts
Showing posts with label plener. Show all posts

Thursday, January 15, 2015

W ogrodzie

Witajcie w nowym roku:)
Mam nadzieję, że ie piszecie już "4" na końcu... Do dzisiejszego postu zbierałam się dość długo... ale skoro są już zdjęcia to dlaczego ich nie publikować? Zapraszam do oglądania.











Zrozumiałam swój błąd, wiem, dlaczego część fotek była różowa... nie określiłam profilu kolorów przy zapisie i profil zrobił się sam, taki jak chciał;p Wcześniej jakoś samo się zapisywało prawidłowo, a teraz za każdym zapisem muszę zaznaczać ICC profile, jeśli też macie problemy z kolorem/jakością zdjęć koniecznie skorzystajcie z opcji Plik-zapisz jako-.... zaznaczyć ICC profile :)


Jakoś przeszła chęć na fotografowanie lalek czy szycie im ubranek, zupełnie przerzuciłam się na dużych ludzi. Wielkogłowe lubię za to, że po prostu są, szczególnie Mysikrólika. Ma swoje miejsce w gablotce i swoją ulubioną sukienkę. A ja mam swoją ulubioną lalkę:)

Wednesday, January 29, 2014

Lalkowy meet w Poznaniu

Starannie owinęłam Mysikrólika w folię bezbelkową i włożyłam do pudełka, a pudełko do torebki. Uwielbiam duże torebki:)
Umówiłyśmy się w jednej z kawiarni, niedaleko Starego Rynku.Gdy przyszłam, większość osób już była, znaleźliśmy się bez problemu, przy stoliku pełnym rozmaitych lalek.
Miło było poznać tyle przesympatycznych osób i zobaczyć na żywo tyle różnych lalek. Niestety nie zdołałam zapamiętać wszystkich imion, mam nadzieję, że się o to nie obrazicie. Moje wrażenia? Jak najbardziej pozytywne, oby więcej takich spotkań!
Niestety nie mogłam zabrać aparatu, bo miałam jeszcze to i owo do załatwienia, zwyczajnie  byłbyby mi kulą u nogi. Ubolewałam, że nie mogłam robić zdjęć ale dziewczyny  poratowały mnie swoimi, które widzicie poniżej.


 Nóżki  Balleriny, które zginały się... w kostkach;p
 Zdjęcia od Kolibo
-----------------------------
Jack Sparrow, jak żywy!




Mysikrólik w krótkim wigu.

 
Zdjęcia od Madmadzi
--------------------
Pełnowymiarowe SD i mały chłopiec. 
 Byłam zaskoczona, jakie są... ciężkie i duże. 
Czytałam o tym ale czytać, a móc wziąć do rąk własnych to zupełnie różne rzeczy.


Larwa w różu;p

Zdjęcia od Arszenikk
----------
Zdjęcie od Starego Zgreda
---------
Później wszyscy przenieśli się w inne miejsce, gdzie można było zjeść coś bardziej sycącego niż gorąca czekolada, niestety ja musiałam uciekać uczyć się na egzamin (zdany!), który miałam następnego dnia.

Tuesday, July 23, 2013

Co w trawie piszczy


Dziś znalazłam zdjęcia z pierwszego wyjścia na zewnątrz Elis. Spontaniczna próba nowego aparatu na resztkach baterii;p Musiałam uważać, żeby nie zgubić butów, bo uparcie spadają jej z nóg, będą pasowały na niepasujące obitsu (próba przekolorowania go sprayem i suchymi pastelami - nieudane, niedługo zabraknie mi zapasowych części do testowania...) Macie może jakiś pomysł na zmianę koloru obitsu, jak, czym...?

Tego robaczka najpierw usłyszałam, potem zobaczyłam, wydaje on dziwne, piszczące dźwięki.

Nie zwracajcie uwagi na skąpą sukienkę ukradzioną Mysikrólkowi, wczoraj o północy skończyłam nową:)